Historie opowiedziane obiektywem.

Secret Garden, fot Slevin Aaron
Secret Garden, fot Slevin Aaron http://slevinaaron.tumblr.com/post/67393414800
Są takie dzieła, które działają jak magnes, przyciągają nasz wzrok i absorbują uwagę. Na początku zastanawiasz się dlaczego tak się dzieje i o co właściwie chodzi. Z JAKIEGOŚ powodu, ciągle chcesz te dzieła oglądać. Czujesz, że one SĄ, że są prawdziwe. Górnolotnie można by powiedzieć, że pod warstwą obrazu ukryta jest dusza. Właśnie tą duszę można poczuć oglądając fotografie młodego polskiego artysty, ukrywającego się pod pseudonimem Slevin Aaron.

Slevin Aaron mieszka w Szczecinie i jest samoukiem. W jednym z wywiadów zdradził, że swoje spotkanie ze sztuką zaczął od pisania. Później chcąc zobrazować to co napisał sięgnął po film, następnie na jakiś czas skupił się na grafice komputerowej, po to by w końcu spotkać się z fotografią. Dzisiaj, Bartosz Madej bo tak nazywa się ten młody fotograf, pracuje dla największych światowych wydawnictw takich jak Random House, HarperCollins i McMillan. Razem ze swoim asystentem Remikiem Babiło oraz zaprzyjaźnionymi modelkami, tworzą niezwykle zdolny team. Na profilu facebookowym artysty niedawno można było znaleźć informację, że mieli zaszczyt bycia jednym z pięciu fotografów którzy dla Vogue Italia będą relacjonowali Milan Fashion Week 2016!

Co przyniosło fotografiom Slevina światowy sukces? Czym wyróżniają się prace polaka? Intuicyjnie wydają się mieć głębię, jakieś drugie dno schowane pod pięknym płaszczykiem koloru, światła, pięknego kadru. Intuicja odbiorcy zazwyczaj się nie myli. Tak jest i w tym przypadku. Potwierdzeniem niech będą wypowiedzi samego twórcy, który o swojej pracy pisze tak: Modelki wcielają się u mnie w postacie które wymyślam, bardzo często wręcz odgrywają rolę przekazując jakieś konkretne emocje które są dla mnie bardzo ważne i które zawsze potrzebuję mieć obecne na zdjęciach, by fotografia była ciekawsza niż ładniejsza. (Cytat pochodzi z fanpejdża artysty). Slevin Aaron nieustannie podkreśla, że fotografia to dla niego ciągłe opowiadanie historii.

Jego fotografie to często cykle zdjęć. Nie dość, że każda osobna fotografia to krótka opowieść, to wszystkie razem są jak książka snująca swoją historię kartka za kartką. Mnie szczególnie uwiodła opowieść Secret Garden. Fotografie z tego projektu nastrojem nawiązują do[i] Ofelii[/i], obrazu Johna Everetta Millaisa .

Cykl stworzony został w studio, modelki pozowały w wannie wypełnionej wodą zmieszana z mlekiem. Jak widać wyobraźnia przydaje się nie tylko w wymyślaniu tematu ale także podczas realizacji nawet najbardziej szalonego pomysłu. Nie jest to zresztą jedyna seria, która może poszczycić się ogromną twórczą inwencją. W dorobku artysty znajdziemy fotografie np. kobiety w kostiumie kosmonauty czy projekt Dresiarz. Artysta odważnie realizuje swoje pomysły z ogromną starannością.

W czym tkwi tajemnica przyciągania i sukcesu tych fotografii? Na każdym kroku autor podkreśla, że fotografia jest jego pasją i nie wyobraża sobie bez niej życia. I to musi być prawda bo wszystkie zdjęcia Aarona wydają się być naturalne. One nie kłamią, nie są robione na siłę. To na prawdę cudowne móc oglądać tak piękne dzieła będące owocem pasji i pracy oraz wewnętrznych opowieści autora. Tak owocnej pracy życzymy każdemu artyście.

Zajrzyjcie na stronę autora i na jego profil na facebooku.
Trwa ładowanie komentarzy...